Niestety, kiedy byłam nastolatką zdiagnozowano u mnie astmę …

  1. Jak trafłaś do naszego boxa?
  2. Mieszkałam kiedyś na ulicy Waryńskiego, kiedy box zaczął się urządzać chodziłam na tradycyjne siłownie i mijając boxa w drodze do sklepu pomyślałam, że tu będzie podobnie i zacznę chodzić to, bo przynajmniej będę miała bliżej. W między czasie siłowania się znudziła, a ja trochę nie miałam czasu zajrzeć do boxa a trochę się bałam tego co już można było w nim zaobserwować – ludzi podnoszących ciężary i biegających na około budynku. Tak sie złożyło, że Maja Oracka – moja ówczesna szefowa dołączyła do klubu i po pewnym czasie namówiła i mnie. A ja śmiałam się, że nigdzie bliżej na trening nie będę miała Od tamtej pory zmieniałam miejsce zamieszkania kilkukrotnie – ale crosfit i box zostały ze mną już na zawsze. No i żałowałam, że nie dołączyłam do niego od samego początku.
  3. Czy sport od zawsze Ci towarzyszył? Jakieś inne dyscypliny?

Sport towarzyszył mi od małego dziecka, grałam w koszykówkę, siatkówkę, pływałam i biegałam. Niestety, kiedy byłam nastolatką zdiagnozowano u mnie astmę i z tego powodu sport porzuciłam… na szczęście dzięki crossfitowi udało mi się do niego skutecznie wrócić. Już trenując crossfit wróciłam też do biegania

  1. Myślisz, że CrossFit to dobry sport dla kobiet?

Myślę, że każdy sport jest dla każdego jeśli się podchodzi do tego rozsądnie. Naturalnym jest, że większość kobiet nie jest w stanie i nie powinna rywalizować z mężczyznami – ale między sobą – czemu nie i jak najbardziej. A tak z psychologicznego punktu widzenia, świadomość, że jest się sobie poradzić z „typowo męskim” podnoszeniem ciężarów na przykład – jest dodatkwo bardzo budująca i motywująca.

  1. Wiemy, że zawodowo podróżujesz po świecie. Jak wygląda CrossFit w miejscach w których byłaś?

Podróżuję, podróżuję, ale na tyle intensywnie, że nie udało mi się niestety odwiedzić, żadnego affiliowanego boxa ani wziąć udziału w zorganizowanym treningu. W jednym klubie w Chinach wdziałam tylko salkę do cross treningu -małe pomieszczenie, niewielka ilość kettli, kilka sztang o bardzo cieńkich gryfach i troszeczkę malutkich i leciutkich bumperów.

  1. Co daje Ci CrossFit w codziennym życiu?

Ohh to pytanie rzeka. Crossfit dał mi ogrom rzeczy… Przede wszystkim okazję do odpoczęcia, tak psychicznego odpoczęcia od problemów dnia codziennego. Mogę tu wyłączyć myślenie i odreagować. Poza tym Crossfit przywrócił mi wiarę w samą siebie i w swoje możliwości, w to, że jestem w stanie osiągnąć swój cel (nie tylko sportowy), jeśli będę na niego wystarczająco ciężko pracować. I co jeszcze śmieszne i ciekawe – Crossfit dał mi specyficzne podejście do tych zadań i wyzwań. A mianowicie dzielenie ich na mniejsze kroki i cele – tak jak w trakcie WODa – jeszcze tylko trzy rundy, i jeszcze tylko 5 powtórzeń do końca tej rundy. A tak zupełnie przyziemnie i prozaicznie to Crossfit dał mi jeszcze możliwość wniesienia zakupów na raz na 4 piętro…. i ogrom wspaniałych i interesujących znajomości

  1. Dokończ zdanie: „CrossFit to dla mnie..”

CrossFit to dla mnie: niezbędna przyjemność

 

Marta Kryspin